Aktorka Lindsay Lohan złożyła w sądzie w Los Angeles dokumenty, w których twierdzi, że była trzeźwa przed stłuczką w Beverly Hills w 2005 roku.
Lohan została pozwana w połowie tego roku przez Raymundo Ortegę – właściciela vana, w którego wjechała swoim mercedesem. Ortega twierdzi, że Lohan przed wypadkiem piła alkohol w restauracji The Ivy, mimo że miała jeszcze wtedy nieukończone 21 lat.
Lohan nie pozostała mu dłużna – wkrótce potem pozwała go za to, że to on był winny wypadkowi, ponieważ zawracał w niedozwolonym miejscu.
Mężczyzna, który odniósł w wypadku obrażenia, domaga się przynajmniej 200 tys. dolarów odszkodowania od aktorki i właściciela restauracji.
Tymczasem w złożonym w sądzie w ubiegłym tygodniu oświadczeniu Lohan twierdzi, że “nie piła żadnego alkoholu ani nie przyjmowała żadnych leków przed wizytą w restauracji ani w jej trakcie”. Podobnie twierdzi kelner oraz policjant, który zapewniał ochronę restauracji tego dnia.
Prawnik Lohan, David J. Ozeran, nie skomentował sprawy.
Źródło: interia.pl



