Lindsay Lohan się tłumaczy
Aktorka Lindsay Lohan złożyła w sądzie w Los Angeles dokumenty, w których twierdzi, że była trzeźwa przed stłuczką w Beverly Hills w 2005 roku.
Lohan została pozwana w połowie tego roku przez Raymundo Ortegę – właściciela vana, w którego wjechała swoim mercedesem. Ortega twierdzi, że Lohan przed wypadkiem piła alkohol w restauracji The Ivy, mimo że miała jeszcze wtedy nieukończone 21 lat.
Lohan nie pozostała mu dłużna – wkrótce potem pozwała go za to, że to on był winny wypadkowi, ponieważ zawracał w niedozwolonym miejscu.
Mężczyzna, który odniósł w wypadku obrażenia, domaga się przynajmniej 200 tys. dolarów odszkodowania od aktorki i właściciela restauracji.
Tymczasem w złożonym w sądzie w ubiegłym tygodniu oświadczeniu Lohan twierdzi, że „nie piła żadnego alkoholu ani nie przyjmowała żadnych leków przed wizytą w restauracji ani w jej trakcie”. Podobnie twierdzi kelner oraz policjant, który zapewniał ochronę restauracji tego dnia.
Prawnik Lohan, David J. Ozeran, nie skomentował sprawy.
Źródło: interia.pl
Mniejszy spadek dla Hilton?
Dziedziczka hotelarskiej fortuny może otrzymać w przyszłości znacznie mniejszy spadek, niż się spodziewała, bo jej dziadek postanowił rozdać większość majątku na cele charytatywne.
80-letni magnat hotelowy Barron Hilton postanowił oddać 2,3 miliarda dolarów fundacji Conrad N. Hilton Foundation, założonej przez jego ojca w 1944 roku. Prawie połowa zostanie przekazana już teraz, a reszta – po jego śmierci.
„Jesteśmy dumni i wdzięczni za to wielkie poświęcenie” – napisał w oświadczeniu syn Hiltona, Steven M. Hilton, który jest prezesem fundacji.
Pieniądze będą pochodziły ze sprzedaży sieci hoteli Hilton.
Organizacja rozprowadziła ponad 560 mln dolarów na programy pomocy chorym psychicznie bezdomnym i dostarczania wody pitnej mieszkańcom Afryki i Meksyku.
Źródło: interia.pl
Eva Mendes bez futra
Dobra wiadomość dla wszystkich facetów śliniących się na widok pięknych kobiecych ciał – PETA (Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt) ruszyła właśnie z nową kampanią, której głównym elementem jest naga Eva Mendes.
Aktorka występuje nago na plakacie, jedynie rękami zasłaniając co bardziej interesujące części ciała, a napis u dołu głosi „Futro? Wolę nago”. „Plakat jest zrobiony ze smakiem i ma w sobie kokieteryjną nutkę. Nie jest to nic w rodzaju „chodź i ją zalicz”- tłumaczy aktorka.
Zainteresowanie Mendes fundacją PETA zaczęło się podobno, gdy aktorka pożyczyła futro od koleżanki, by iść w nim na premierę filmu. Członkowie PETA wysłali jej zjadliwy list i wtedy zaczął się jej związek z fundacją. „Tak mnie zatkało to, co wtedy mi przysłali, że powiedziałam: już nigdy więcej tego nie zrobię” – śmieje się aktorka. Jeśli zaś chodzi o początki jej działalności na rzecz zwierząt, Eva powiedziała: „Nie staram się zmienić ludzi albo mówić im, co jest według mnie dobre, a co złe. Chcę jedynie, by ludzie się nad tym zastanowili, chodzi przede wszystkim o świadomość istnienia problemu”.
Źródło: interia.pl