Lindsay Lohan się tłumaczy
Aktorka Lindsay Lohan złożyła w sądzie w Los Angeles dokumenty, w których twierdzi, że była trzeźwa przed stłuczką w Beverly Hills w 2005 roku.
Lohan została pozwana w połowie tego roku przez Raymundo Ortegę – właściciela vana, w którego wjechała swoim mercedesem. Ortega twierdzi, że Lohan przed wypadkiem piła alkohol w restauracji The Ivy, mimo że miała jeszcze wtedy nieukończone 21 lat.
Lohan nie pozostała mu dłużna – wkrótce potem pozwała go za to, że to on był winny wypadkowi, ponieważ zawracał w niedozwolonym miejscu.
Mężczyzna, który odniósł w wypadku obrażenia, domaga się przynajmniej 200 tys. dolarów odszkodowania od aktorki i właściciela restauracji.
Tymczasem w złożonym w sądzie w ubiegłym tygodniu oświadczeniu Lohan twierdzi, że „nie piła żadnego alkoholu ani nie przyjmowała żadnych leków przed wizytą w restauracji ani w jej trakcie”. Podobnie twierdzi kelner oraz policjant, który zapewniał ochronę restauracji tego dnia.
Prawnik Lohan, David J. Ozeran, nie skomentował sprawy.
Źródło: interia.pl
Znów czeka ją sąd
Amy Winehouse w ostatnim czasie często gości na łamach pierwszych stron gazet z powodu swoich kłopotów z prawem.
Brytyjska wokalistka została wezwana do stawienia się przed norweskim sądem w związku z październikowym aresztowaniem za posiadanie narkotyków.
Winehouse, jej mąż Blake Fielder-Civil i jej fryzjerka muszą pojawić się przed sądem 29 lutego 2008 roku. Cała trójka trafiła do aresztu w Bergen i została ukarana grzywną w wysokości 500 euro za zażywanie narkotyków i posiadanie marihuany.
„Dostaliśmy pismo z sądu, że ta sprawa nie może zostać załatwiona bez ich obecności” – powiedział agencji AFP przedstawiciel policji Rudolf Christoffersen.
Norweski prawnik Winehouse, Ole Kvelstad, nie skomentował sprawy.
24-letnia Winehouse od kilku miesięcy ma problemy z narkotykami i alkoholem.
Źródło: interia.pl
Steczkowska dmuchała
Na zakończenie przegranego wieczoru w „Tańcu z gwiazdami” Justyna Steczkowska miała jeszcze spotkanie z policją. Wokalistka musiała dmuchać w balonik.
Popularna piosenkarka w finale tanecznego show głosami telewidzów przegrała z Anną Guzik. Zamiast Kryształowej Kuli i kluczyków do porsche otrzymała tylko gratulacje i bukiet róż. Jakby tego było mało, na zakończenie wieczoru Justynę złapała policja – pisze „Fakt”.
Gdy wracała z imprezy po programie, zatrzymał ją nieoznakowany patrol policji. Po parunastu sekundach na miejsce zjechało jeszcze kilka radiowozów. Wszystko wyglądało, jakby oczekiwali za kółkiem prawdziwego bandziora – czytamy w kolorowym dzienniku. Po dmuchnięciu w balonik mundurowi puścili Justynę do domu.
Źródło: interia.pl